Crowdfunding bez platformy?

To nie jest niemożliwe, bywa całkiem skuteczne. Weźmy Wielką Orkiestrę Swiątecznej Pomocy. Prawdziwy tłum wspiera tę ideę bez pośrednictwa jakichkolwiek (kick)starterów czy wspierajów. Więcej nawet – to raczej polskie platformy crowdfundingowe wiozą się na powodzeniu Orkiestry w akcjach takich jak to wirtualne serce.

W takim razie – można (i warto!) zadać sobie pytanie – po co mi platforma? Po co promować czyjąś markę, naganiać swoich przyjaciół i rodzinę na czyjś portal, na którym – o zgrozo! – inny projekt może przykuć ich uwagę?

To pozytywny blog, więc będą same plusy – najpierw te związane z platformami, potem z ich unikaniem. Continue reading Crowdfunding bez platformy?