Wspieram bo warto: Kotedra

Psy kocham, koty toleruję, dlatego utożsamiam się niewątpliwie z psimi bohaterami animowanej kotedry Kotedry, którą autor postanowił wypromować opowieścią o pijackiej wyprawie na Ślężę:

Historia może się wydawać zupełnie od czapy, ale kto dotrwa do końca, ten powinien przynajmniej się uśmiechnąć. Ja się uśmiechnęłam, a do tego wsparłam projekt. Być może dlatego, że sama mam masę wspomnień związanych ze Ślężą. A może Maciek kupił mnie stylistyką, w której realizuje film?

Continue reading Wspieram bo warto: Kotedra

Wspieram bo warto: Gleo

Wiadomo, lubię street art. A jeśli jeszcze jest kolorowy, radosny i nieprzytłaczający, to staję się fanką. W tym tygodniu wspieram więc Gleo z dalekiej Kolumbii, bo w podzięce obiecała wymalować nazwiska wszystkich wspierających na ufundowanej ścianie. Ruszajmy do Kolumbii. Niech nasza sława wyprzedzi nasze ciała. (Chyba, że już tam byliście.)

Continue reading Wspieram bo warto: Gleo

Awangarda w sztuce

Fowizm, kubizm, konstruktywizm, surrealizm i dadaizm. Znamy je. Nie zawsze pamiętamy, że wszystkie powstały na początku XX wieku i odrzucały dotychczasowy dorobek sztuki. Artyści tych nurtów szukali nowej drogi. Awangarda, z francuskiego avant garde, oznacza straż przednią.

Tyle historii. Dziś mamy do czynienia z zupełnie nową awangardą – dla niektórych określa ją technologia, dla innych niektórych podporządkowanie, czy też oparcie na tzw. społeczności (bardzo zresztą umownej). Okazuje się, że w tej awangardzie nie brakuje artystów, którzy nie boją się crowdfundingu ani crowdsourcingu. Nie boją się utraty autonomii i praw. Dostrzegają potencjał w mniej lub bardziej przypadkowej masie ludzi, do których przemówi ich projekt. Ustalają reguły gry i pozwalają zagrać każdemu. I każdy może stać się częścią dzieła sztuki.

Continue reading Awangarda w sztuce