Prześpij się z nim

Zwyczajnie się z nim prześpij, od razu. Zresztą, jeśli masz dla niego choćby jedną noc, nie masz wyjścia. Będzie ci siedział w głowie. Najlepiej, kiedy mamy dla siebie dużo czasu. Te wszystkie wspólne noce i dnie, kiedy można z nim pospacerować, porozmawiać i poczytać. Jeśli tylko mi pozwolicie, chodziłabym tak i z miesiąc. W końcu jednak ten problem trzeba rozwiązać.

Najbardziej lubię chodzić ze złożonymi problemami zawodowymi. Przez kilka pierwszych dni nic się nie dzieje, a potem nagle – bum! – czytam jakiś błahy tekst albo rozmawiam o zupełnych pierdołach i nagle odpala się ta mała żaróweczka nad głową. I już neurony zaczynają szaleć. I już pomysły tłoczą się i już swędzą opuszki paców, a oczy rozbiegane szukają kartki, serwetki, klawiatury, czegokolwiek! Przecież to trzeba zapisać! Continue reading Prześpij się z nim