Pochwała sponsorów

Niedawno zadzwonił telefon, a w słuchawce znajomy producent filmowy, Tomek (tak go roboczo nazwijmy). Powiedział, że ma do mnie sprawę, a nawet interes i spytał, czy zrobię mu kampanię. Powiedzmy, że chodziło o 17 000 zł na ukończenie filmu, a to wszystko w 1,5 miesiąca na kampanię i przygotowania, bo film musiał być gotowy na Ważny Festiwal.

Ograniczenia czasowe działają motywująco, film okazał się interesujący, a w dodatku okazało się, że ma sponsora, więc obmyślałam już sposoby na wciągnięcie go do kampanii, a może nawet namówienie na wpłatę jakiejś kwoty także poprzez crowdfunding, kiedy Tomek zadzwonił po raz drugi – sponsor pokryje całą kwotę.

Continue reading Pochwała sponsorów

Biegasz? Napisz kampanię jak scenariusz filmu

Wiecie dlaczego życie to nie film? Bo w życiu jest wszystko – atrakcje i nuda. Twórcy filmów dokonują selekcji. Nie zawsze wybierają dobrze, ale kiedy im się uda, efekty oglądamy z przyjemnością.

Pytacie mnie ostatnio o kampanie związane ze sportem, więc zaczęłam baczniej się im przyglądać. Te najlepsze, zakończone sukcesem, są jak film – skonstruowane według starych jak świat zasad dramaturgii. Mamy bohatera, który tkwi w rutynie albo mierzy się z przeciwnościami losu. Mamy impuls do działania i bohater podejmuje wyzwanie. Wyrusza w podróż do spełnienia swojego celu. W drodze i w wyniku perypetii dochodzi do przemiany bohatera. Jest jak nowo narodzony – nowy, lepszy i z bagażem doświadczeń. Po drodze musi oczywiście nastąpić punkt zwrotny. A zakończenie? Happy end zależy także od wspierających.

Przyjrzyjmy się wszystkim elementom na przykładzie udanych kampanii biegowych.

Continue reading Biegasz? Napisz kampanię jak scenariusz filmu

Liczysz się tylko ty

Prowadziłam kiedyś Dyskusyjny Klub Filmowy. W skrócie: prelekcja – projekcja – dyskusja. Film filmem, ale my nie byliśmy kinem. Chcieliśmy formować postawy i tworzyć społeczność zanim połowa z nas miała Facebooka.

DKFom różnie się wiodło, Overground też miał wzloty i upadki. Prelekcje bywały nudne, a dyskusje jałowe. Do tego dodajmy niewygodne siedzenia i operatora projektorów (wielkich, na taśmę 35mm), który wiecznie zapominał zmienić taśmę fundując nam nieplanowane przerwy w projekcji. Drzwi do sali ‘kinowej’ strasznie hałasowały, głośniki buczały a Al. Niepodległości wciąż pruły karetki na sygnale. Zimą o 21 wyłączono ogrzewanie, więc dyskusje kończyliśmy w kurtkach.
A jednak były dyskusje i byli widzowie. A na 10-leciu klubu był ich prawdziwy tłum. To była nasza zasługa i byliśmy z siebie cholernie dumni.
Od tamtej pory każde z nas wie, że liczymy się tylko my. Nic i nikt więcej.

Continue reading Liczysz się tylko ty

Siła szczerości

Youth Historians in Harlem to jeden z wielu udanych projektów crowdfundingowych. Ubiegał się o 2500 dolarów. Otrzymał 124% finansowania. Ponieważ nie zbierał pieniędzy na Kickstarterze, nie dotyczy modnych tematów, nie jest globalny ani technologiczny i nie gra na cudzym cierpieniu pomyślałam, że warto mu się przyjrzeć.

Continue reading Siła szczerości