Nie bądź złym trenerem


Kojarzycie pewnie podstawowe metody tresury (albo wychowania dzieci). Odnajdziemy je w szkole, w sporcie i w miłości. To warunkowanie negatywne i pozytywne.

Negatywne:

Pała! Siadaj. Znów się spóźniłeś, zupa za słona i sukienka źle leży. I nigdy nie zrobisz tego piruetu, jeśli będziesz się tak pokracznie do tego zabierać.

Pozytywne:

Brawo! Dziś się nauczyłeś, piątka. Podobasz mi się w tych spodniach i to świetnie, że pamiętasz, które lody lubię najbardziej. Tak! Teraz było dobrze. Spróbuj to powtórzyć.

Continue reading Nie bądź złym trenerem

Dlaczego śmiejemy się z Sosnowca?

Beka z Sosnowca nie raz i nie dwa dostarczyła mi fantastycznej rozrywki i choć teraz śmiejemy się już z innych rzeczy, raz na jakiś czas staję oko w oko z kimś, kto utknął w zeszłym roku i wcale o tym nie wie. Beka toczy się dalej, a ja zastanawiam się, czy nie czas z tym skończyć. I skąd to się w ogóle wzięło? (Bo niektórzy myślą, że zaczęło się od Mamy Madzi.)

Continue reading Dlaczego śmiejemy się z Sosnowca?