Prześpij się z nim

Zwyczajnie się z nim prześpij, od razu. Zresztą, jeśli masz dla niego choćby jedną noc, nie masz wyjścia. Będzie ci siedział w głowie. Najlepiej, kiedy mamy dla siebie dużo czasu. Te wszystkie wspólne noce i dnie, kiedy można z nim pospacerować, porozmawiać i poczytać. Jeśli tylko mi pozwolicie, chodziłabym tak i z miesiąc. W końcu jednak ten problem trzeba rozwiązać.

Najbardziej lubię chodzić ze złożonymi problemami zawodowymi. Przez kilka pierwszych dni nic się nie dzieje, a potem nagle – bum! – czytam jakiś błahy tekst albo rozmawiam o zupełnych pierdołach i nagle odpala się ta mała żaróweczka nad głową. I już neurony zaczynają szaleć. I już pomysły tłoczą się i już swędzą opuszki paców, a oczy rozbiegane szukają kartki, serwetki, klawiatury, czegokolwiek! Przecież to trzeba zapisać! Continue reading Prześpij się z nim

Od nadmiaru głowa nie boli!

Na pierwszy rzut oka widać, że osoba, która wymyśliła to powiedzenie, nie miała pojęcia o czym mówi.

Żyjemy w świecie nadmiaru. Jemy za dużo burgerów, używamy zbyt wielu smartfonów, mamy za dużo kanałów w telewizji i otrzymujemy zbyt wiele informacji. Kiedyś informacja była cenna niczym czas. Dziś przytłacza nas jak lawina błotna.

Nadmiar znieczula. Nawet antyczne rzeźby po latach oglądania ich reprodukcji i podrób, a nawet oryginałów, nie robią już takiego wrażenia.

W zalewie wszystkiego spotyka nas też zalew próśb. Apele o pomoc od bliskich i żebraków, polityków i organizacji, znajomych i nieznajomych z kraju i zagranicy. W tym sprawy światopoglądowe, osobiste tragedie i palące problemy, a każdy z nich jakoś słuszny. Continue reading Od nadmiaru głowa nie boli!

Zabierz mnie na łąkę

Kiedy byłam dzieckiem zupełnie nie zauważałam, że wycieczki kosztują. Jechało się i już! Podrosłam, pozmieniało się. Dziś płacę za siebie z przyjemnością. Ale nie mniejszą przyjemnością było, kiedy w zeszłym roku mama powiedziała – wyjeżdżamy na tydzień, ja stawiam! 

Z budżetem partycypacyjnym jest podobnie.

Może nie są to zagraniczne wczasy, ale lato w mieście też jest ważne, a my nie musimy płacić. W tym roku warszawiacy zdecydowali, że chcą jeździć na rowerze i przechadzać się po parkach pełnych rozświergolonych ptaków. A u celu podróży czekać na nich będą pachnące łąki kwiatów.

Wyniki budżetu partycypacyjnego Warszawy

Continue reading Zabierz mnie na łąkę

Bądź dobrym saperem

Mówią, że świat jest taki, jakim go widzimy, a ja myślę, że jest, jaki jest. Mówią, że Polska dzieli się na zadowolonych i sfrustrowanych, a ja myślę, że dzieli się na Polaków, zwyczajnie na ludzi. Patrzę na nich i widzę, że każdy ma plusy i minusy, jakieś ciemne i jasne oblicza, lepsze i gorsze dni. Wybieram, wybrzydzam, a jak trzeba to wygrzebuję te pozytywy spod grymasów i spojrzeń z ukosa. Wolę żyć w przyjaznym świecie.

Continue reading Bądź dobrym saperem

Nie bądź złym trenerem


Kojarzycie pewnie podstawowe metody tresury (albo wychowania dzieci). Odnajdziemy je w szkole, w sporcie i w miłości. To warunkowanie negatywne i pozytywne.

Negatywne:

Pała! Siadaj. Znów się spóźniłeś, zupa za słona i sukienka źle leży. I nigdy nie zrobisz tego piruetu, jeśli będziesz się tak pokracznie do tego zabierać.

Pozytywne:

Brawo! Dziś się nauczyłeś, piątka. Podobasz mi się w tych spodniach i to świetnie, że pamiętasz, które lody lubię najbardziej. Tak! Teraz było dobrze. Spróbuj to powtórzyć.

Continue reading Nie bądź złym trenerem

Smutna pani z Tokio

Widzieliście już ten spot? Wszyscy dziś o nim, to i ja napiszę. Podobno oparto go na solidnych badaniach. A jednak nie sposób nie zauważyć, że jest kuriozalny – na bardzo wielu poziomach. Inni stępili na tym stalówki, ja nie muszę. Nim przejdę do rzeczy, rzućcie okiem:

 [youtube https://www.youtube.com/watch?v=-SEputU87Tk]

A teraz, drogie dzieci, temat dzisiejszego wypracowania.
Ta pani jest smutna. Zastanówmy się, jak można jej pomóc.

Na początek dane. Pani chce mieć dziecko lub dzieci. Możemy bezpiecznie założyć, że Pani rodzonych dzieci mieć już nie może. Wiemy też, że Pani jest majętna i ma dużo przestrzeni życiowej.

Niewiadoma? Partner.

Continue reading Smutna pani z Tokio

Wyciągnij pomocną dłoń. Kup chleb albo strzel w pysk.

Rozglądam się po świecie i widzę, jak trudno przychodzi nam pomaganie. Jesteśmy zajęci sobą. Mamy swoje sprawy i nieopłacone rachunki. I tylko czasem odchodząc od kogoś, komu nie kupiliśmy chleba przychodzi nam do głowy, że tych kilka minut i kilka złotych, to w naszym życiu prawie nic, a w życiu tej osoby bardzo wiele. Continue reading Wyciągnij pomocną dłoń. Kup chleb albo strzel w pysk.

Asertywność dla początkujących

Jak to z większością spraw na świecie, cechami charakteru obdzielono nas nierównomiernie. Jedni idą z sercem na dłoni, inni jak po swoje. Jedni i drudzy mogą się wiele nauczyć i dzięki temu usprawnić swoje działania. Warto!

A zatem asertywność. Obiegowo określa się ją sztuką mówienia NIE. Ale asertywność to o wiele więcej.

Continue reading Asertywność dla początkujących