Pośmiejmy się ze smutków

Dystans, absurd, groteska – myślę, że każdy kraj ma własne poczucie humoru, choć w niektórych zdecydowanie lepiej od innych udają się komedie. A najbardziej lubię, kiedy humor towarzyszy sprawom trudnym z taką nonszalancją, jakby był tam od zawsze.

Dlatego przekonują mnie filmy z zimnej północy i dlatego dziś pokazuję 3 skandynawskie kampanie społeczne. Continue reading Pośmiejmy się ze smutków

One Spark – crowdfunding na żywo

Od dobrych 15 lat masowo zachłystujemy się światem wirtualnym. Nie waży, nie zajmuje przestrzeni, nie ma ograniczeń terytorialnych (a przynajmniej chcemy w to wierzyć), umożliwia rzeczy, o których nawet nam nie śniło się w tak nieodległej przeszłości jaką było przedszkole. Umożliwia crowdfunding, dzięki któremu setki projektów znajdują setki tysięcy wspierających, a to wszystko bez wychodzenia z domu.

Kiedyś wydawało mi się, że wychodząc z domu, mówiąc o projekcie w swoim otoczeniu, twórcy nie daliby rady – bo zbyt mało tam ludzi zainteresowanych tematem. W tym dostrzegałam główną wartość mechanizmu. Do pierwszej własnej kampanii, w trakcie której zrozumiałam: crowdfunding pozwala zminimalizować, a przynajmniej zapośredniczyć fizyczny gest wyciągania ręki po pieniądze. Niektórzy nie mają z nim problemu w żadnych okolicznościach, dla innych internet jest wybawieniem. Ale choć crowdfunding pozwala przełamywać granice krajów i własnych oporów, sprawia, że wiele tracimy. Bo klikanie w te same linki jeszcze długo nie będzie miało mocy uścisku dłoni.

Z pomocą przychodzi crowdfunding na żywo!

Continue reading One Spark – crowdfunding na żywo

Wspieram bo warto: Targuj się! Zen negocjacji

Negocjujemy codziennie. Od urodzenia do śmierci. Najpierw tylko wrzaskiem. Z czasem poznajemy bardziej wyszukane metody. Jednym idzie lepiej, innym gorzej, a najgorzej idzie często tym, którzy nie chcą przyznać, że to nie świat jest zły, tylko negocjator beznadziejny.

Nie wszystkiego warto się uczyć – wielu ludzi powie, że warto poświęcać czas jeździectwu czy szachom i mogą mieć rację. Ale to hobby. Jednych zachwyci, innych znudzi. Sztuka negocjacji jest przydatna jak umiejętność czytania, a doskonalenie się w tej dziedzinie przynosi satysfakcję i namacalne korzyści (na przykład podwyżkę!). Polecam każdemu!

Dlatego przemawia do mnie pomysł na książkę, która podpowiada sprawdzone techniki i omawia przykłady.

Na co zbierają?
Druk książki.

Co oferują w zamian?
Książki! Można wybierać spośród kilku publikacji w wersjach papierowych, elektronicznych i dźwiękowych.

Wspierajcie tutaj i bądźcie coraz lepszymi negocjatorami!

Frelka

Zabierz mnie na łąkę

Kiedy byłam dzieckiem zupełnie nie zauważałam, że wycieczki kosztują. Jechało się i już! Podrosłam, pozmieniało się. Dziś płacę za siebie z przyjemnością. Ale nie mniejszą przyjemnością było, kiedy w zeszłym roku mama powiedziała – wyjeżdżamy na tydzień, ja stawiam! 

Z budżetem partycypacyjnym jest podobnie.

Może nie są to zagraniczne wczasy, ale lato w mieście też jest ważne, a my nie musimy płacić. W tym roku warszawiacy zdecydowali, że chcą jeździć na rowerze i przechadzać się po parkach pełnych rozświergolonych ptaków. A u celu podróży czekać na nich będą pachnące łąki kwiatów.

Wyniki budżetu partycypacyjnego Warszawy

Continue reading Zabierz mnie na łąkę

Miałam pracować w reklamie

Miałam być kreatywną w dobrej agencji. Wszystko sobie zaplanowałam i już na pierwszym roku zaliczałam kilka przedmiotów specjalizacyjnych związanych z reklamą. Całe godziny oglądania i analizowania najlepszych reklam z całego świata – żyć nie umierać (o umieraniu za moment). W połowie semestru zaczęłam odczuwać niepokój. Reklama informuje, mówi teoria, ale także kłamie, mówi życie. Każe nam wciąż chcieć, chcieć i chcieć. Szybko dotarło do mnie, że nie dam rady sprzedawać ludziom ściemy z uśmiechem na ustach. Jeden przedmiot zaliczyłam pracą o blogach, drugi analizą kampanii społecznych. To była szczera fascynacja.

Przyczynił się do tego wyjazd do Londynu. Często chodziłam tam do kina, a przed seansami oglądałam wysyp kampanii związanych z ruchem drogowym. Były mocne.

Continue reading Miałam pracować w reklamie

Bądź dobrym saperem

Mówią, że świat jest taki, jakim go widzimy, a ja myślę, że jest, jaki jest. Mówią, że Polska dzieli się na zadowolonych i sfrustrowanych, a ja myślę, że dzieli się na Polaków, zwyczajnie na ludzi. Patrzę na nich i widzę, że każdy ma plusy i minusy, jakieś ciemne i jasne oblicza, lepsze i gorsze dni. Wybieram, wybrzydzam, a jak trzeba to wygrzebuję te pozytywy spod grymasów i spojrzeń z ukosa. Wolę żyć w przyjaznym świecie.

Continue reading Bądź dobrym saperem

Wspieram bo warto: Letnia Akademia Kultury

Wspieram ten projekt i piszę tu o nim, bo naprawdę trzeba dobrej woli, żeby dowiedzieć się o co chodzi. A sprawa jest świetna. Idea? Kultura studencka została sprowadzona do kucia i chlania, a to przecież tylko wycinek. Ważne jest to, co pośrodku. Fundacja Kultury Akademickiej ten środek chce promować organizując wakacyjny wyjazd Letnia Akademia Kultury, także dla osób, których na niego nie stać. I tu wkracza crowdfunding.

Zobaczcie filmik, od razu w kluczowym momencie:
[youtube https://youtu.be/YST7n5j-9ZY?t=2m12s]

A tutaj program wyjazdu:

  1. Blok coachingowy
  2. Blok Kultura – Akademia Sztuk Przemyślanych, czyli spotkania, projekcje, debaty
  3. Blog warsztatowy, m.in. o zarządzaniu projektem kulturalnym, organizacją pozarządową oraz o prawach studenta
  4. Blok sportowo-rekreacyjny, m.in. wycieczki piesze i rowerowe, gry terenowe i inne.

Sama chętnie pojechałabym na taki wyjazd, gdyby nie to, że jestem już dawno po studiach.

Na co zbierają?
2 000 zł (naprawdę niewiele!!) na umożliwienie wyjazdu gorzej sytuowanym studentom.

Co oferują w zamian?
Notesy, książki i torby. Nagrody tylko do wartości 30 zł, czyli prawdziwie studencka zrzutka.

Trzymam kciuki, wpłacam i was też zachęcam.

Frelka 

Nie bądź złym trenerem


Kojarzycie pewnie podstawowe metody tresury (albo wychowania dzieci). Odnajdziemy je w szkole, w sporcie i w miłości. To warunkowanie negatywne i pozytywne.

Negatywne:

Pała! Siadaj. Znów się spóźniłeś, zupa za słona i sukienka źle leży. I nigdy nie zrobisz tego piruetu, jeśli będziesz się tak pokracznie do tego zabierać.

Pozytywne:

Brawo! Dziś się nauczyłeś, piątka. Podobasz mi się w tych spodniach i to świetnie, że pamiętasz, które lody lubię najbardziej. Tak! Teraz było dobrze. Spróbuj to powtórzyć.

Continue reading Nie bądź złym trenerem

Wspieram bo warto: Szlachetny cel

Wesprzeć szlachetny cel to przyjemność. Plus za nazwę kampanii. A chodzi o książkę o tym jak opowiadać historie, które przyniosą darowizny. Szlechetny cel to książka pełna kampanii społecznych. Opis kilkudziesięciu (głównie najlepszych, ale i najgorszych) narracji, na których możemy się mnóstwo nauczyć. A autor chce nas nauczyć przede wszystkim tego, że musimy zacząć opowiadać historie. Dobre historie.

Z opisu kampanii wnioskuję, że książkę będzie się dobrze czytało. To taki styl anglosaskich poradników, które prowadzą nas jak po sznurku, zdanie po zdaniu, czasem naprawdę trudno się oderwać. To nie jest wielka literatura. To bardzo użyteczna proza, która – mam nadzieję – da wielu osobom pozytywnego kopa do działania.

Dla mnie ważne jest jeszcze jedno – kampanie społeczne. Od zawsze je uwielbiam, na poważnie rozważałam karierę w tym kierunku. Do dziś uwielbiam je oglądać i analizować. Mają tyle wymiarów!

Pewnie kiedyś napiszę o tej fascynacji. Tymczasem, polecam Szlachetny cel.

Na co zbiera autor?
Na cały proces wydawniczy, czyli skład, korektę, grafikę, drukarnię i promocję.

Co oferuje w zamian?
Podziękowania, książki (ubolewam, że tylko papier – nieco tańsza opcja z ebookiem na pewno cieszyłaby się popularnością), autografy, spotkania z autorem i porady fundraisingowe, a nawet podziękowania na 1. stronie 2. wydania książki.

Wspieram, bo chcę przeczytać tę książkę. Mam nadzieję, że się uda!
Frelka

Biegasz? Napisz kampanię jak scenariusz filmu

Wiecie dlaczego życie to nie film? Bo w życiu jest wszystko – atrakcje i nuda. Twórcy filmów dokonują selekcji. Nie zawsze wybierają dobrze, ale kiedy im się uda, efekty oglądamy z przyjemnością.

Pytacie mnie ostatnio o kampanie związane ze sportem, więc zaczęłam baczniej się im przyglądać. Te najlepsze, zakończone sukcesem, są jak film – skonstruowane według starych jak świat zasad dramaturgii. Mamy bohatera, który tkwi w rutynie albo mierzy się z przeciwnościami losu. Mamy impuls do działania i bohater podejmuje wyzwanie. Wyrusza w podróż do spełnienia swojego celu. W drodze i w wyniku perypetii dochodzi do przemiany bohatera. Jest jak nowo narodzony – nowy, lepszy i z bagażem doświadczeń. Po drodze musi oczywiście nastąpić punkt zwrotny. A zakończenie? Happy end zależy także od wspierających.

Przyjrzyjmy się wszystkim elementom na przykładzie udanych kampanii biegowych.

Continue reading Biegasz? Napisz kampanię jak scenariusz filmu

Wspieram bo warto: Nowe życie

Byłam kiedyś na spotkaniu poświęconym nowej platformie – chodziło o Fundujesz.pl- platformę kampanii społecznych. Po długiej i ciekawej rozmowie, podniosła się pani reprezentująca pewną parę. Długo starali się o dziecko – w końcu zdecydowali się na in vitro. Ze wględu na brak środków szukali ratunku w crowdfundingu. Pozornie – doskonały pomysł.

Continue reading Wspieram bo warto: Nowe życie

Dlaczego śmiejemy się z Sosnowca?

Beka z Sosnowca nie raz i nie dwa dostarczyła mi fantastycznej rozrywki i choć teraz śmiejemy się już z innych rzeczy, raz na jakiś czas staję oko w oko z kimś, kto utknął w zeszłym roku i wcale o tym nie wie. Beka toczy się dalej, a ja zastanawiam się, czy nie czas z tym skończyć. I skąd to się w ogóle wzięło? (Bo niektórzy myślą, że zaczęło się od Mamy Madzi.)

Continue reading Dlaczego śmiejemy się z Sosnowca?

Smutna pani z Tokio

Widzieliście już ten spot? Wszyscy dziś o nim, to i ja napiszę. Podobno oparto go na solidnych badaniach. A jednak nie sposób nie zauważyć, że jest kuriozalny – na bardzo wielu poziomach. Inni stępili na tym stalówki, ja nie muszę. Nim przejdę do rzeczy, rzućcie okiem:

 [youtube https://www.youtube.com/watch?v=-SEputU87Tk]

A teraz, drogie dzieci, temat dzisiejszego wypracowania.
Ta pani jest smutna. Zastanówmy się, jak można jej pomóc.

Na początek dane. Pani chce mieć dziecko lub dzieci. Możemy bezpiecznie założyć, że Pani rodzonych dzieci mieć już nie może. Wiemy też, że Pani jest majętna i ma dużo przestrzeni życiowej.

Niewiadoma? Partner.

Continue reading Smutna pani z Tokio

Wyciągnij pomocną dłoń. Kup chleb albo strzel w pysk.

Rozglądam się po świecie i widzę, jak trudno przychodzi nam pomaganie. Jesteśmy zajęci sobą. Mamy swoje sprawy i nieopłacone rachunki. I tylko czasem odchodząc od kogoś, komu nie kupiliśmy chleba przychodzi nam do głowy, że tych kilka minut i kilka złotych, to w naszym życiu prawie nic, a w życiu tej osoby bardzo wiele. Continue reading Wyciągnij pomocną dłoń. Kup chleb albo strzel w pysk.

Wspieram bo warto: Cała Polska czyta dzieciom

Czytanie jest super i powie to każdy, kto czyta. A nawet ci, co piszą. Na przykład taki Kominek a.k.a. Jason Hunt. Nie raz o tym pisał.

Czytanie to nawyk, który warto wpajać dzieciakom. Mogą tylko zyskać. Dlatego od zawsze lubiłam akcję Cała Polska czyta dzieciom.

Teraz jej twórcy zbierają środki na nowoczesną i funkcjonalną stronę internetową. Tutaj. Koszt? 10 000 zł. Co to dla nas? Co to dla internetu?

Co dokładnie da nowa strona?
Będzie spełniała aktualne standardy techniczne, będzie dopasowana do urządzeń mobilnych, będzie umożliwiała publikację darmowych materiałów dla rodziców, a współpracownikom Fundacji ułatwi sprawną komunikację.

Co można dostać w zamian?
Podziękowania, książki, bilety na spektakle teatralne, filmy, kołysanki i nie tylko.

Nie mam dzieci. Ale pamiętam jeszcze jak to było być dzieciakiem. I jak fajnie jest, kiedy ktoś nam czyta. Do dziś lubię słuchać – słucham audiobooków. Ale słuchanie kogoś, kto siedzi obok i czyta specjalnie dla nas? To jest fantastyczne uczucie i nawet dorosłych zachęcam – poczytajcie sobie czasem na głos. Partnerowi przed snem albo rodzicom w leniwe świąteczne popołudnie. (Sprawdzone! Polecam!)

I pamiętajcie! 20 minut dziennie. Codziennie! :)

Frelka

Snapchat: tam też Warto Wspierać

Na pewno znasz to uczucie kiedy nagle jakiś trybik w głowie się przestawia i myślisz:

To jest to!

Gdyby miesiąc temu ktoś mnie spytał kiedy zacznę używać snapchata, odpowiedziałabym krótko: nigdy. Tymczasem trybik zrobił swoje i snap okazał się lekiem na całe zło. Eureka nawet bez wanny.

Codziennie przeglądam kampanie crowdfundingowe i widzę mnóstwo ciekawych rzeczy – szalone pomysły, ważne idee, odjechane nagrody. Spójrzcie! chciałabym krzyknąć. Ale ani blog, ani strona na Fejsie nie przypomina mi okrzyku. Zdjęcia, linki, starannie dobrane pory publikacji, bez sensu. Snap dużo lepiej sprawdza się jako spontaniczny okrzyk.

Luźne przemyślenia, nietypowe zdarzenia, głupie żarty i ciekawe artykuły. I znów krzyczę w duchu:

Spójrzcie!

Teraz to wszystko na zupełnym luzie ląduje sobie na snapie.

W tej aplikacji urzeka mnie jeszcze jedno – wreszcie ktoś zwolnił nas z profesjonalnego oświetlenia, bezbłędnego audio i animacji level pro. Koniec z przerostem formy nad treścią. Tutaj rządzi prostota i nikt nie wymaga technicznej perfekcji. Można się poczuć naprawdę swobodnie.

Na razie głównie oglądam (podglądam?):
wittamina uczy mnie patrzeć w obiektyw.
maffahion nie przestaje zaskakiwać częstotliwością z jaką nadaje (podziwiam).
sylwek150c zaprasza na bloga? No to wchodzę.

wpid-screenshot_2015-06-02-22-29-46.pngAle pomału rośnie liczba oczu, które oglądają mnie. Fajnie :)
Zapraszam wszystkich użytkowników: wartowspierac

A jeśli jesteś jedną z tych osób, które są PEWNE, że to nie dla nich – cóż, zawsze warto spróbować czegoś nowego :)

Do zobaczenia na snapie!

Frelka

 

Wspieram bo warto: Łazienka bez barier w Teatrze Węgajty

Cześć i czołem. Dziś projekt tak prosty, że bardziej się już nie da. Maleńki teatr w maleńkich Węgajtach prowadzi mnóstwo działań bez barier, włączając w nie osoby starsze i dzieci, a także osoby z różnymi niepełnosprawnościami. Problem? Przyziemny. Ich łazienka jest pełna barier – ciasna i nieprzystosowana do potrzeb użytkowników. Potrzeba więc 17 000 zł na remont. Kto remontował łazienkę ten wie, że to nie są żarty.

Continue reading Wspieram bo warto: Łazienka bez barier w Teatrze Węgajty

6 rzeczy, których nikt za ciebie nie załatwi

A konkretnie nie załatwi ich za ciebie platforma crowdfundingowa, mama, przyjaciel, ani anioł stróż. Liczysz się tylko ty, pamiętasz? Twoja energia, twój wysiłek i twój kapitał społeczny. Ludzie, którzy są przy tobie i tacy, który byli kiedyś. Ci, którzy się o ciebie troszczą i ci, którzy tylko się interesują. Wszyscy, którym nie jesteś zupełnie obojętny. Uwierz mi, jest ich znacznie więcej niż myślisz.

Continue reading 6 rzeczy, których nikt za ciebie nie załatwi