a-moze-kredycik-maly

Dzisiaj sprzedam Państwu kredyt

Sprzedawcy kredytów są gorsi nawet niż dilerzy narkotyków? Niby tak nie myślę, ale z gazet i filmów pamiętam wiele życiorysów złamanych przez agenta jakiejś wariacji na temat Providentu. Do tego niekończące się telefony z mojego banku. Jak mam na koncie dużo pieniędzy, sypią się karty i linie kredytowe. A kiedy mam mało? Pożyczki konsumpcyjne. Pożycz dziś, spłać po wakacjach. A jak nie spłacisz, porozmawiamy inaczej.

Tymczasem dziś sama sprzedam wam kredyt, kredycik, nie byle jaki. Zupełnie malutki. Jedyne 25 dolarów. I wiecie co? To wy go udzielacie.

Pamiętacie pokojową nagrodę Nobla z 2006 roku? Otrzymał ją Muhammad Yunus za swój Grameen Bank – instytucję dzięki której tysiące biednych mieszkańców Bangladeszu uzyskało dostęp do kredytu.

Co w tym wspaniałego? Żyjemy w Polsce i rzadko zastanawiamy się nad tym, do czego służy i może służyć kredyt. Karty kredytowe, pożyczki konsumpcyjne i raty pomagają nam podnieść poziom życia z dobrego na lepszy. Czasem tylko brakuje nam zdolności kredytowej – kiedy chcemy pożyczyć ćwierć miliona na mieszkanie.

Na świecie są dziesiątki tysięcy ludzi, którzy w normalnym banku nie mają czego szukać. Nigdy. Dla tych ludzi nawet kilkadziesiąt albo kilkaset dolarów to szansa na rozkręcenie maleńkiego biznesu, spłacenie pożyczki, podniesienie poziomu życia swojej rodziny z fatalnego (dla nas niewyobrażalnego) na znośny (dla nas wciąż niewyobrażalny). A potem jest już łatwiej zrobić kolejny krok.

Muhammad Yunus otrzymał Nobla za prowadzenie i popularyzację mikrokredytu. My też możemy go udzielać – online.

Choć istnieje wiele serwisów umożliwiających takie działania, dziś napiszę o dwóch.

Kiva to najbardziej znany, największy i chyba jeden z najstarszych portali łączących pożyczkodawców z potrzebującymi. Jednorazowa wpłata wynosi min. 25 dolarów. Udzielając tego kredytu nie możesz liczyć na odsetki, a jedynie na zwrot 25 dolarów. Ale 98% pożyczek jest zwracanych w całości. Kiedy pieniądze wrócą do ciebie, możesz je wypłacić z portalu, albo pożyczyć ponownie. Warto zaznaczyć, że Kiva działa z pomocą pośredników, którzy czasem z wyprzedzeniem decydują komu przyznać środki, a następnie zbierają na uzupełnienie wydanej już kwoty.

Zidisha to obecnie jeden z głównych konkurentów Kivy. Zakłada, że wielu potrzebujących ma już dostęp do internetu, a zatem możliwy jest kontakt bez pośredników. Dzięki temu więcej pieniędzy trafia do potrzebujących – prowizje są bardzo niskie. Świetny pomysł. Problem w tym, że wiele osób wciąż dostępu do internetu nie ma. Oba portale świetnie się uzupełniają.

To jak, kupujecie? 25 dolarów to niemało, ale wpłacacie raz i możecie korzystać przez lata wspierając coraz to nowe osoby. Zidisha o ile mi wiadomo nie określa minimalnej wpłaty, więc jest jeszcze łatwiej.

Jeśli czasem błądząc po Kickstarterze i przebierając między smartwatchami myślicie, że nie zmieniacie świata na lepsze, udzielenie mikrokredytu może rozwiązać ten problem. I nie ma gadania, że Polacy to biedacy, a Polska to biedny kraj. Mieszkamy w jednym z najbogatszych krajów świata!

Frelka

LINKI:

Kiva.org
Zidisha.org
Nobel Lecture by Muhammad Yunus (35 min, po angielsku)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>