reklama-spoleczna

Miałam pracować w reklamie

Miałam być kreatywną w dobrej agencji. Wszystko sobie zaplanowałam i już na pierwszym roku zaliczałam kilka przedmiotów specjalizacyjnych związanych z reklamą. Całe godziny oglądania i analizowania najlepszych reklam z całego świata – żyć nie umierać (o umieraniu za moment). W połowie semestru zaczęłam odczuwać niepokój. Reklama informuje, mówi teoria, ale także kłamie, mówi życie. Każe nam wciąż chcieć, chcieć i chcieć. Szybko dotarło do mnie, że nie dam rady sprzedawać ludziom ściemy z uśmiechem na ustach. Jeden przedmiot zaliczyłam pracą o blogach, drugi analizą kampanii społecznych. To była szczera fascynacja.

Przyczynił się do tego wyjazd do Londynu. Często chodziłam tam do kina, a przed seansami oglądałam wysyp kampanii związanych z ruchem drogowym. Były mocne.

Największe wrażenie zrobiła na mnie ta. Działa cały czas, choć znam ją już na pamięć.
[vimeo 44375791 w=500 h=281]

Motorcycle Safety – The day you went to work from THE APA on Vimeo.

W Anglii oglądałam spoty sentymentalne i bardzo obrazowe, wręcz obrzydliwe. Oraz takie, które zaczynały się jak zwiastun kolejnego filmu akcji. I te, które usypiały czujność spokojną narracją, po czym wbijały szpilę głęboko, do bólu. Ich polskie odpowiedniki nie dorastały im do pięt, z jednym tylko wyjątkiem:

Chciałam tu wstawić video, ale nie mogę go znaleźć! W krótkiej reklamie osoby wsiadały do samochodu po kinie. Chyba rozmawiali jeszcze o filmie. Kamera pokazywała tylko ciasny kadr – zbliżenie na zapięcia pasów i kawałki nóg pasażerów i kierowcy. Jedna osoba nie zapięła pasów. Samochód ruszał, po czym hamował ostro, a co działo się z delikwentem bez pasów możecie sobie wyobrazić, tak jak ówcześni widzowie. Kamera wciąż pokazywała tylko swój wąski wycinek świata.

W czasach szalejących mediów społecznościowych kampanie społeczne ewoluują. Mamy małe dziełka melodramatyczne, takie jak Ostatnie słowo (4 min.), a zaraz obok czarujące i zabawne piosenki. Pewnie wszyscy już to znają, ale z przyjemnością posłuchają jeszcze raz:

[youtube https://www.youtube.com/watch?v=IJNR2EpS0jw]

Bardzo mnie to wszystko interesuje – zarówno same kampanie, jak i liczne pytania, które potrafią budzić. Także te o ścierające się interesy i finansowanie kampanii. Będzie więcej tekstów o reklamach społecznych. Zaczęło się od Smutnej pani z Tokio. Gdzie się zakończy? Nie wiem.

Do następnego!
Frelka

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>