Odyseja Umysłu x 4

Naprawdę nie chciałam dziś wrzucać kolejnych zrzutów ekranu z kampanii. Chciałam zrobić kolaż. Ale natknęłam się na niezwykle ciekawe zjawisko, którym muszę się z wami podzielić. Chodzi o konkurs Odyseja Umysłu, a konkretnie o wyjazd polskich drużyn na finał do USA. No spójrzcie na ten urodzaj:

Odyseja-FundujeszOdyseja-Polak

Odyseja-wspieram Odyseja-WspolnySłyszeliście kiedyś o Odysei Umysłu? Ja nie. Za to teraz słyszę z czterech źródeł jednocześnie! O co chodzi?

Kiedy zobaczyłam pierwszą kampanię, a była to kampania grupy Brudnopis, pomyślałam, że nie wiem o co chodzi i że przesadzili z tymi reklamowymi zdjęciami, ale brawo, niech jadą i reprezentują naszą kreatywność za oceanem. Sama nie wsparłam kampanii bo, jak już wspomniałam, nie wyjaśnili mi o co chodzi w konkursie, a pobieżny przegląd zdjęć i opisu utwierdził mnie w przekonaniu, że nie wiem o co chodzi w konkursie. Kuszące nagrody kazały mi złożyć sobie samej obietnicę, że w końcu się w to wgryzę i może projekt trafi do Wspieram bo warto.

Cóż, nie zdążył, bo następnego dnia dostałam wiadomość z prośbą, by rzucić okiem na Stęszewską odyseję. Nazwa nieco karkołomna, bo gdzie jest Stęszewo lub Stęszew nie miałam pojęcia, ale okiem rzuciłam i zdębiałam, bo oto kolejna grupa młodzieży chwali się, że jedzie reprezentować Polskę na tym samym konkursie. Czyli to nie aż takie wyjątkowe, pomyślałam, ale zaraz zaczęłam zastanawiać się jak to właściwie jest. Więcej reprezentantów z jednego kraju? Kategorie?

Więcej o zasadach konkursu dowiedziałam się z kampanii Odyseja Umysłu – Reprezentacja Polski w Finałach w USA! Link do podesłał mi znajomy. Drużyny startują w 4 kategoriach wiekowych. W tej kampanii poznałam też trochę konkretów:

Naszym zadaniem było zaprojektowanie i zbudowanie struktury złożonej wyłącznie z drewna balsa i kleju ważącącej max. 18g. W obciążanie struktury sportowymi odważnikami wplecione zostało przedstawienie przygotowane przez zespół. Nasza konstrukcja Eliminacjach Regionalnych otrzymała 295 kg (i nie uległa złamaniu), a na Finałach Ogólnopolskich konstrukcja utrzymała 275 kg.

A więc nie chodzi tylko o przebieranki.

Jeszcze więcej zdradzają Odyseusze z Chojnic, którzy pokazują m.in. mechaniczną drukarkę, którą skonstruowali na potrzeby finału krajowego przekraczając oczekiwania jurorów i zdobywając nagrodę Ranatra Fusca (to nie słynny naukowiec, ale robak). Muszę przyznać, że sprzęt robi wrażenie.

No dobrze. To kogo wesprzeć? Kampanie różnią się poziomem realizacji, konkretyzacji i tzw. samozajebistości. Różnią się nagrodami, zbieranymi kwotami i możliwościami ich twórców. Popatrzmy:

Brudnopis

  • Ile: 73 700 zł
  • Kto: studenci
  • Nagrody: pocztówki, ołówki, notatniki, rekwizyty z przedstawienia, spotkania, świadczenia promocyjne
  • Plusy: profesjonalna grafika, świetnie pomyślane (i zaprojektowane) nagrody, popularni ambasadorzy kampanii
  • Minusy: Nic nie zrozumiałam z ich opisu Odysei Umysłu. A z drugiej strony to wszystko jest tak profesjonalne, że wygląda jak produkt agencji reklamowej. Gdzieś gubi się szczerość, którą wiele osób ceni (na przykład ja). Może prowokować chochlika mówiącego: Jak jesteście tacy pro, to sobie zaróbcie.

Stęszewska odyseja

  • Ile: 8 000 zł
  • Kto: gimnazjaliści
  • Nagrody: podziękowania, pocztówki, kubki, koszulki, warsztaty specjalnie dla darczyńców
  • Plusy: W miarę klarowny opis konkursu, nieduża kwota wsparcia (dużo załatwili w realu), zdjęcia przy pracy (a nie pozowane), szczerość i prostota przekazu. Crowdfundingowy #nofilter. Lubię.
  • Minusy: Trochę za mało dopracowana grafika, stosunkowo drogie nagrody.

Odyseja w ALO

  • Ile: min. 8 000 zł
  • Kto: licealiści
  • Nagrody: zdjęcia, pocztówki, karaoke z przedstawienia, koszulki, pakiet sponsorski
  • Plusy: prezentacja drużyn i trenerów, opis zadań i dokonań, podział na progi
  • Minusy: trochę gubię się w tym opisie, trochę przeładowana grafika, ale poważnych wad się nie dopatrzyłam

Odyseja w Chojnicach

  • Ile: 4 000 zł (próg kampanii), 60 000 zł (pełen koszt podany w opisie)
  • Kto: licealiści
  • Nagrody: lizaki, puzzle, wiersze, film o skonstruowanych maszynach, a nawet maszyna.
  • Plusy: czytelna grafika, prezentacja maszyn, fajny dobór nagród (zwłaszcza tych wyższych)
  • Minusy: nie dopatrzyłam się.

Co z tego wynika?

Prosta sprawa. Mamy 3 poziomy kampanii, które odpowiadają kategoriom wiekowym, w których startują grupy. Mamy gimnazjalistów, którzy mają mniej doświadczenia i wiedzy, choćby o grafice i promocji. Mamy licealistów, którzy już całkiem nieźle rozumieją jak to wszystko działa i tworzą fajne, poprawne kampanie. Mamy też studentów, którzy mają wiedzę, spore możliwości i duże chęci, i to widać. Twórcy kampanii mogą się na tym wiele nauczyć, ale jeszcze większa nauka płynie dla platform i osób, które prowadzą i koordynują kampanie – zastanawiacie się jak wspierać autorów kampanii w różnym wieku? Niech to będzie przyczynek do odpowiedzi.

Pytanie co dla nas jest najważniejsze?

Dla mnie zawsze szczerość przekazu. Wolę jakieś niedociągnięcie tu i ówdzie niż coś, co wygląda jak produkt. Jak to oceniam? Intuicyjnie, to kompletnie subiektywna sprawa. Każdy sam oceni, która kampania przekonuje go, a która nie, ale w tym przypadku jedno jest pewne: wszyscy ci młodzi ludzie chcą reprezentować Polskę w międzynarodowym konkursie i każda z tych grup ma takie samo prawo tam pojechać, bo zasłużyli na to w eliminacjach. Dlatego niezależnie od grafiki, promocji, ambasadorów i nagród, trzymam kciuki za wszystkich (choć sercem jestem w Chojnicach i Stęszewie).

Frelka

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>