Kroki

Zero litości

Crowdfunding jest super bo można dostać dużo pieniążków od wielu ludzi i zrobić co tylko się chce! 

Rzeczywiście. Ale nie jesteśmy w przedszkolu i musimy wywiązywać się z obietnic i zobowiązań. A kampania crowdfundingowa z samej swojej natury obfituje w zobowiązania. Nie ma sensu rzucać się w nią na hurra. Jakoś to będzie (?) Wypluj te słowa!

Ludzie dają ci pieniądze bo postanawiają obdarzyć cię zaufaniem. Możesz zdobyć 100% albo i 1000% zakładanej kwoty. Jeśli stracisz zaufanie ludzi, marny pożytek z pieniędzy. Bo pamiętaj, że potrzebujesz ambasadorów i klientów – najlepiej zadowolonych. Pamiętaj też, że wszelkie przekręty i spektakularne porażki crowdfundingu trafiają do mediów znacznie łatwiej niż walczące o sukces projekty. Chyba nie chcesz trafić do mediów z tego pierwszego powodu?

Tworząc kampanię na dowolnej platformie zobowiązujesz się przede wszystkim do dwóch rzeczy:

  • zrealizujesz projekt, na który uzbierasz środki
  • darczyńcy otrzymają należne podarunki – na czas!

Realizacja projektu

To oczywiście nie jest proste. Jeśli jesteś niedoświadczony, rozjechać może się wszystko. Zresztą nawet dobrze przygotowane projekty prowadzone przez profesjonalistów przekraczają budżety i harmonogramy. Jaka jest różnica? Jeśli robi to państwo, zwykle ujdzie mu to na sucho. Jeśli robi to firma, zwykle nikt się nie dowie. Jeśli robisz to w crowdfundingu, nie ma litości. Musisz się wywiązać.

To dlatego w tekstach o budżecie i podarunkach trąbię o podatkach, prowizjach i kosztach produkcji oraz wysyłki prezentów. Zapomnij o jednym takim drobiazgu, a jesteś ugotowany.
To dlatego ważny jest harmonogram.
To dlatego musisz wiedzieć co robisz.

I przede wszystkim dlatego nie obiecuj gruszek na wierzbie. Jeśli nie jesteś czegoś pewien, napisz o tym szczerze. Uda się lub nie, zrobię co w mojej mocy. Jeśli ktoś zdecyduje się wesprzeć taki niepewny projekt, nie będzie miał potem pretensji.

Dlatego zastanów się dobrze co na pewno ci się uda. Co jest niezależne od czynników zewnętrznych. Co będziesz w stanie dać światu jeśli zostaniesz sam, bez pomocy, promocji i pieniędzy? Od tego zacznij planując obietnice, które będziesz składać w kampanii.

Co jeśli decydujesz się na finansowanie elastyczne?
Najlepiej rozpisać projekt według progów. Jeśli uzyskamy 50% zrobimy X, jeśli 75% – Y, a przy 100% zrobimy XYZ i pocałujemy rączki.

Wysyłka podarunków

To newralgiczny punkt, różnie zorganizowany na różnych platformach.

Co do zasady, fajnie jeśli na podarunek nie trzeba czekać latami. (Jeśli Twój projekt jest długoterminowy dopieszczaj darczyńców informacjami, zdjęciami, aktualizacjami.) Czasami portal pozwala ci określić kiedy będą gotowe, czasem narzuca termin – np. 2-3 miesiące od zakończenia zbiórki. Jeśli pracujesz na tych pierwszych dobieraj terminy uważnie i 5 razy podważ każdy punkt swojego harmonogramu. Jeśli popełnisz błąd, sam będzie sobie winien.

Jeśli twoja platforma narzuca termin, to nieco gorzej. Takie terminy nie zawsze są możliwe do spełnienia. Czasem proces produkcji danego podarunku jest ściśle powiązany z realizacją twojego projektu i wówczas może nie być szans na krótki termin realizacji. A jednak jeśli to tylko możliwe – dotrzymuj terminów. Zbierasz na technologiczny gadżet, który ma być także prezentem? Założę się, że części wspierających przysługiwać będzie tylko podziękowanie mailem. Zapewne to samo podziękowanie przysługuje także tym, którzy docelowo otrzymają gadżet. Wyślij te podziękowania jak najszybciej, ale zrób osobne grupy wysyłkowe. Tym, którzy muszą jeszcze zaczekać napisz, że tak jest, dlaczego tak jest, zachęć ich do cierpliwości, a nikt nie będzie miał o nic pretensji.

Pamiętaj też, że możesz się natknąć na problemy z Pocztą Polską albo firmami kurierskimi. Jeśli coś cennego zaginie nie będzie tłumaczenia, że to nie Twoja wina. Jeśli wysyłasz cenne rzeczy, upewnij się, że dotrą do adresatów. Jeśli nie dotrą, możesz dochodzić swoich praw na drodze reklamacji, a tymczasem wyślij darczyńcy drugi egzemplarz.

A co jeśli?

Fakapy chodzą po ludziach. Nie łam się. Jeśli jesteś w dobrych układach z darczyńcami i platformą, jeśli informowałeś ich na bieżąco o postępach projektu, to nawet problemy (czy to w realizacji projektu czy w wysyłce podarunków) nie powinny ich rozzłościć. A platformy, cóż – one też walczą o swoją reputację. Raz oszukany darczyńca może na dobre zrazić się do crowdfundingu, a zatem i do platformy. Platformy będą więc ponaglać i egzekwować. Nie bocz się na nie. Robią to także dla twojego dobra.

Jeśli widzisz, że coś idzie nie tak, nie czekaj i nie ukrywaj się w jakiejś czarnej dziurze. Napisz albo zadzwoń. Opisz sytuację. Pewnie pomogą ustalić jak najlepiej podejść z tym problemem do darczyńców, a potem dadzą ci spokój. Na jakiś czas. :)

A zatem nie panikuj. Postępuj uczciwie i walcz o swoją reputację.

I weź sobie do serca wszystkie rady z 11 kroków do własnej kampanii crowdfundingowej.

Frelka

One thought on “Zero litości”

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>