Kroki

Promocja i grupa docelowa kampanii

Zadna kampania nie poradzi sobie bez promocji – nawet najwspanialsza. Ale zanim zaczniesz planować działania promocyjne, ustal do jakiej grupy kierujesz swoją kampanię. Nie strzelaj na oślep. Wyobraź sobie, że jesteś snajperem. Najpierw identyfikujesz cele, uczysz się ich, zdobywasz informacje. Kiedy już wiesz gdzie i kiedy możesz się ich spodziewać, jesteś tam przed nimi i – BANG!

Trafiasz w dychę.

Koniecznie!

A teraz zaczyna się zabawa. Jak ustalić grupę docelową Twojej kampanii?

USTALAMY GRUPĘ DOCELOWA

Krok pierwszy: przyglądasz się projektowi, na który zbierasz. Czy jest demokratyczny (muzyka pop) czy elitarny (album o sztuce nowoczesnej)? Czy w sposób naturalny ogranicza odbiorców – tak jak snowboard wycina staruszków, a projekt trendy smoczków dla dziewczynek kasuje rodziców chłopców i ludzi wolnych od dzieci (pomijając babcio-ciocio-wujki)? Czy jest związany z konkretną branżą – jak np. wydanie aktualizacji słownika medycyny sądowej?

Krok drugi: czy adresaci projektu i adresaci kampanii to ta sama grupa? Przykładowo – jeśli chcesz skonstruować niezwykły rower, liczysz przede wszystkim na wsparcie osób, które chciałyby takim jeździć. Oferujesz im premierowe/tańsze egzemplarze. To adresaci projektu i kampanii w jednym. Najpierw wpłacą, potem skorzystają. A teraz wyobraź sobie, że Twoim projektem jest budowa placu zabaw dla dzieci z domu dziecka – adresatem projektu są dzieci, ale adresatami kampanii są filantropi. Oni zapłacą, skorzystają dzieci.

Uwaga na podstępne produkty dla dzieci – teoretycznie adresatami projektu są tam dzieci, a adresatami kampanii rodzice, którzy płacą. Nic bardziej mylnego! Dowiedziono nie raz, że dzieci znacząco wpływają na decyzje zakupowe rodziców. Dlatego wiele reklam kierowanych jest właśnie do maluchów. Jeśli Twój projekt przewiduje produkt dla dzieci, zastanów się 2 razy nad formą promocji!

Grupa docelowa, o której tu rozmawiamy to ludzie, do których kierować będziesz promocję swojej kampanii.

Jeśli wiesz w czym robisz, prawdopodobnie w tym miejscu Twoja grupa docelowa jest już mniej więcej określona. Nie martw się jeśli granice nie są zarysowane ostro – to prawie nigdy się nie udaje!

PROMUJEMY!

Osobiste polecenia – nie ma nic bardziej skutecznego niż dowolna osoba, która powie swoim znajomym: Słuchajcie, jest taki świetny projekt. Wpłaciłam 10 zł. Wy też możecie. Warto! Oczywiście – samo polecenie też jest coś warte, ale łatwo je podważyć – skoro projekt jest taki wpasniały, to dlaczego go nie wspierasz? Jeśli natomiast polecenie poparte jest informacją o wpłacie, wiele osób rozkłada na łopatki. Jeśli Twoja rodzina i przyjaciele już wspierają projekt, koniecznie namów ich, aby się tym chwalili! Jest czym!

Instytucje – w promocji pomóc mogą także instytucje. Mają swoje kanały komunikacji, o nierzadko szerokim zasięgu. W przypadku projektów charytatywnych, naukowych, artystycznych lub stricte branżowych polecenie odpowiedniej instytucji może zdziałać cuda. Ale zanim tak się stanie, musisz wybraną instytucję pozyskać. Dlatego warto promować projekt także wśród tego rodzaju po(d)miotów. Zrób listę instytucji związanych tematycznie z projektem, przygotuj odpowiedni zestaw informacji, a następnie ślij i dzwoń. Bądź otwarta/y na wszelkie pytania, a może Ci się uda?

Media – zarówno tradycyjne jak i internetowe – mają ogromne znaczenie. Warto zastanowić się nad ich specyfiką, żeby nie marnować czasu i energii. Niektóre media zawsze warto mieć po swojej stronie (np. duże ogólnopolskie dzienniki i stacje telewizyjne), inne mogą wręcz zaszkodzić sprawie (np. pismo tradycyjne i katolickie proszone o wsparcie projektu popularyzacji in-vitro). Projekty elitarne powinny unikać mediów masowych, tanich darmowych gazetek itp, a kampanie trwające miesiąc nie powinny zwracać się o wsparcie do kwartalników.
Musisz wiedzieć gdzie jest Twoja grupa docelowa. Jeśli na Facebooku, promuj się przez zaprzyjaźnione fanstrony (to moje słowo, prawda że ładne? :)). Jeśli w kościele, porozmawiaj z redakcją lokalnej gazetki parafialnej. Jeśli w przedszkolu, zastanów się jacy są ich rodzie. Jeśli w kinie, zrób research blogów filmowych. Proste, prawda?

Mimo to łatwo się pomylić. Pamiętaj, że dziś wszystkie media są online, a w internecie nic nie ginie. Twój projekt zawsze będzie w taki czy inny sposób oceniany przez pryzmat tytułów, które o nim napisały. Niewłaściwy alians może ciągnąć się za Tobą przez lata, a nawet uniemożliwić sukces kampanii. Dlatego nawet jeśli od znajomego PRowca otrzymała/eś listę wszystkich mediów w kraju, przeczytaj ją uważnie i srób selekcję adresów. Snajper strzela tylko z takiej broni, która umożliwia mu bezwzględną skuteczność.

Platformy crowdfundingowe – to także  ciekawa forma promocji. Każda platforma ma swoje kanały komunikacji – newslettery, strony internetowe, twittery, Facebooki i kontakty z dziennikarzami. Zatrudnieni ludzie buszują wśród projektów i wyszukują te warte polecenia. Czasami robi to za nich algorytm. Na przykład w Indiegogo działa specjalny system, który promuje projekty umieszczające najwięcej aktualizacji do kampanii. Kiedy już wybierzesz platformę, dowiedz się jakie są możliwości przebicia się do ich informacji rozsyłanych tysiącom potencjalnych wspierających. To bardzo cenna grupa – lubią crowdfunding jako taki, wspierają bo twierdzą, że warto, aktywnie szukają projektów do wsparcia (jakby nie mieli innych wydatków!). Jeśli możesz przeciągnąć ich na swoją stronę – zrób to koniecznie. Ktoś inny zabija cel nim pociągniesz za spust. Sumienie lżejsze o jedną duszę.

Kiedyś na pewno napiszę o tym więcej. To tylko mała rozgrzewka na start. Kampania crowdfundingowa w 11 krokach – krok 5. Już prawie półmetek, więc zachęcam do czytania!

Celnych strzałów :)

Frelka

2 thoughts on “Promocja i grupa docelowa kampanii”

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>